Jestem zwykłą 16-letnią dziewczyną. Jak w życiu bywa zakochałam się. Jednak chłopak, który mi się spodobał jest ode mnie o 3 lata straszy. Nasza znajomość zaczęła się od chwili, gdy zobaczyłam go. Wtedy poczułam w sobie coś dziwnego. Moje ręce, nogi zaczęły być dosłownie jak z waty, a moje serce zaczęło bić coraz szybciej.Spojrzałam mu prosto w oczy i się uśmiechnęłam w tej chwili się zauroczyłam. Nie mogę powiedzieć, że zakochałam ponieważ wtedy nie było to jeszcze zakochanie lecz zauroczenie. Z czasem zauroczyłam się coraz bardziej. Teraz wiem, że naprawdę mi na nim zależy.Na początku naszej znajomości nie miałam śmiałości pierwsza do niego zagadać, więc poprosiłam moją koleżankę aby ona pierwsza napisała do niego. Zrobiła to. Ja zaprosiłam go do znajomych w jednym z portali społecznościowych, gdy mnie przyjął byłam bardzo podekscytowana. Po dwóch dniach zebrałam się i postanowiłam napisać do niego. Bardzo bałam się, że jest on tak jak inni chłopcy w jego wieku. Ale się przeliczyłam. Jest bardzo miły, optymistyczny i ciekawy. Z dnia na dzień z rozmowy na rozmowę poznajemy się coraz bardziej. Jestem bardzo zadowolona, ponieważ piszemy ze sobą prawie że codziennie.
Boję się tego, że on traktuje mnie jak głupią nastolatkę. Lecz wiem, że gdyby tak było nie pisał by ze mną i był ze mną szczery. Wiem jednak, że chce się ze mną spotkać. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona lecz boję się, że będę zbyt zestresowana i nie wyjdzie nam to spotkanie.
Mam nadzieję, że nasze spotkanie się uda, a z czasem będzie tylko lepiej.
Jeżeli spodobała Ci się pierwsza część mojej historii zapraszam do obserwowania.
Niedługo następna część.
Niedługo następna część.
Pozdrawiam :*